Zamknij

Mężczyznę pogryzły osy. Uratował go mieszkaniec Gąbina - strażak.

00.34, 20.08.2022 .
Skomentuj fot. terazGabin.pl
REKLAMA

Poranek 19 sierpnia na długo pozostanie w pamięci druha Grzegorza Puternickiego - naczelnika z OSP Gąbin, który podczas pracy uratowal życie mężczyźnie pogryzionemu przez osy. Choć druh Grzegorz z ogromną skromnością opowiada o zaistniałym zdarzeniu to my wiemy, że dokonał wielkiej rzeczy godnej najwyższej pochwały. Poszkodowany mężczyzna może mówić o wielkim szczęściu. 

Druh Grzegorz Puternicki jest strażakiem od wielu lat. Już jako młody chłopiec garnął się do straży. Obecnie jest naczelnikiem jednostki OSP w Gąbinie i odpowiada za przygotowanie strażaków do akcji, sprawność sprzętu i wyszkolenie swoich kolegów. Prowadzi również grupę najmłodszych strażaków.

W piątkowy poranek na ulicy Wspólnej w Gąbinie przeprowadził akcję ratunkową, podczas której uratował życie mężczyźnie pogryzionemu przez owady błonkoskrzydłe. Wszystko za sprawą przypadłości druha Grzegorza, który również uczulony jest na jad owadów. Już dwukrotnie znalazł się w podobnej sytuacji po ugryzieniu przez osę. Na szczęście medykom na czas udało się zadziałać i druh Grzegorz wyszedł z opersji bez szwanku. Przez swoją przypadłość musi nosić przy sobie ampłukostrzykawki z adrenaliną. W piątkowy poranek akurat miał przy sobie ratujący życie lek. Zbieg wielu okoliczności i wrażliwość druha Grzegorza uratowała poszkodowanemu mężczyźnie życie. 

Ale zacznijmy od początku. W piątkowy poranek druh Grzegorz jechał samochodem ciężarowym w kierunku Żychlina. Na ulicy Wspólnej w Gąbinie zauważył zatrzymany samochód, przy którym stała kobieta nerwowo zaglądając do jego wnętrza. Druh Grzegorz początkowo ominął przeszkodę tak samo jak inne pojazdy ale po przejechaniu kilkunastu metrów zatrzymał swoje auto bo zachowanie kobiety zwróciło jego uwagę. Pomyślał, że coś złego mogło się stać. Zatrzymał auto i cofnął się bliżej miejsca zdarzenia. Okazało się, że we wnętrzu pojazdu znajduje się mężczyzna po pogryzieniu przez owady, który potrzebuje natychmiastowej pomocy medycznej.

Zdarzenie potwierdza Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku. 

- W dniu 19 sierpnia w godzinach porannych, podstawowy zespół ratownictwa medycznego został wezwany do pacjenta pokąsanego przez osy w głowę. Po przybyciu do miejsca zdarzenia zespól wdrożył medyczne czynności ratunkowe a następnie przetransportował pacjenta do SOR WSzZ Płock - mówi Piotr Rykowski - Zastępca Dyrektora ds. medycznych WSPRiTS w Płocku. 

Poszkodowany był nieprzytomny i miał bardzo poważne zaburzenia oddychania. Wezwana była karetka. Kobieta miała czekać na ratowników w umówionym miejscu. Druh Grzegorz natychmiast podjął działania. Wyjął swoją ampułkę z adrenaliną i podał zastrzyk będącemu w tarapatach mężczyźnie. Po chwili stan mężczyzny wyraźnie zaczął się poprawiać. Poszkodowany nawet odzyskał przytomność. Na miejscu pojawił się Zespół Ratownictwa Medycznego, który przejął pacjenta. Poszkodowany został przetransportowany do szpitala w Płocku.

Udzielenie pierwszej pomocy przez świadków zdarzenia ma bardzo duży wpływ na dalsze losy osób poszkodowanych. Gdyby nie obecność druha Grzegorza w pobliżu piątkowego zdarzenia i posiadanie ampułki z adrenaliną opisywana przez nas sytuacja mogła zakończyć się nawet tragicznie. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. 

(.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%