Gąbin w hołdzie Powstańcom Warszawskim [zdjęcia]

1 sierpnia - w 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego w Gąbinie odbyły się uroczystości upamiętniające tamte tragiczne wydarzenia. Z inicjatywy Proboszcza Parafii Gąbin - Księdza Andrzeja Świderskiego, z udziałem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich oddano hołd Powstańcom Warszawskim. O godzinie 18 została odprawiona Msza Święta w intencji powstańców i ludności cywilnej Warszawy.

Po Mszy Świętej rozpoczął się patriotyczny koncert i wspólne śpiewanie pieśni z okresu wojny i okupacji. Była to wspaniała lekcja żywej historii. W koncercie wziął udział Chór Miasta i Gminy Gąbin, Amatorski Teatr Niewielki, zespół Nadzieja i Chór Parafialny.

Społeczność Gąbina oddała także hołd uczestnikom Powstania Warszawskiego, którzy byli związani z Gąbinem poprzez urodzenie, koneksje rodzinne lub wybór naszego miasta jako miejsca do pracy i życia. Na ich grobach zostały zapalone znicze - symbole wiekuistego światła. Są to następujące osoby:

  • Maria Kamińska z d. Maciejko- sanitariuszka, ps. „Marysia”, lekarz stomatolog, wieloletni pracownik służby zdrowia w Gąbinie.
  • Janina Maciejko z d. Orłowska ps. „Kwadrat” – zginęła w Powstaniu Warszawskim
  • Hanna Maciejko- zginęła w Powstaniu Warszawskim
  • Zofia Nawarra z d. Rycharska- łączniczka w powstaniu, ps. „Czarnulka”, wieloletni pracownik służby zdrowia w Gąbinie, felczer, analityk medyczny.
  • Helena Orłowska- siódmy obwód „Obroża” Warszawskiego Okręgu AK Szlak Wilanów, Lasy Chojnowskie. W Powstaniu Warszawskim służyła w batalionie „Baszta”. Zajmowała się prowiantowaniem i opatrywaniem rannych. W czasie posługi sanitariuszki zaraziła się tężcem i zmarła w Gąbinie w grudniu 1944 r.
  • Marian Rucki- w Powstaniu Warszawskim walczył na Starym Mieście, został aresztowany przez Niemców a następnie wywieziony do obozu koncentracyjnego w Auschwitz, w którym przebywał aż do jego wyzwolenia. Po wojnie przymusowo zesłany do pracy w kopalni w Dąbrowie Górniczej. Mieszkaniec Gąbina.
  • Janina Arkuszewska z d. Wróblewska- w Powstaniu Warszawskim łączniczka i sanitariuszka w stopniu sierżanta. Przewieziona po zakończeniu powstania do obozu przejściowego w Pruszkowie, następnie wywieziona do Niemiec na roboty przymusowe. Po wojnie przez wiele lat była dyrektorką przedszkola w Gąbinie. Spoczywa na cmentarzu brudnowskim w Warszawie.
  • Eustachiusz Adam Jankowski- syn Ludwika i Julii, walczył w Powstaniu Warszawskim na Żoliborzu. Zginął w walkach w wieku 18 lat.
  • Jedyną żyjącą uczestniczką Powstania Warszawskiego jest Pani Kwieta Kurkowska- Bondarecka urodzona w Gąbinie (lat 96), w powstaniu „Kwietka”. W konspiracji od 1939 r. do 1944r. Należała do „Kedywu” Okręgu Warszawskiego AK. Uczestniczyła  w akcji „Wieniec” i w bitwie pod Pęcicami. Odznaczona Srebrnym Krzyżem z Mieczami. Po wojnie została w Warszawie, gdzie pracowała jako farmaceutka. Do Pani Kwiety został wysłany list wyrażający uznanie jej zasług w walce z okupantem i podziękowanie za jej bohaterstwo oraz życzenia zdrowia i życzliwości.

1 sierpnia 1944r., godzina 17.00- godzina „W”. Rozkazem Komendanta Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej płk. Antoniego Chruściela- „Montera”, rozpoczyna się w Warszawie powstanie, zwane później Powstaniem Warszawskim. Entuzjazm młodzieży, która licznie zgłaszała się do walki z niemieckim okupantem, udzielał się także ludności cywilnej. Dysproporcja między uzbrojeniem powstańców a profesjonalnym uzbrojeniem i wyszkoleniem wojsk niemieckich była tak wielka, że obserwator zewnętrzny mógłby wróżyć, że powstanie zakończy się po kilku dniach walki. A ono trwało 63 dni!

Kim byli powstańcy? Kiedy przechodzi się obok grobów poległych w kwaterze powstańczej na cmentarzu powązkowskim w Warszawie, w oczach pojawia się łza, a gardło boli ze wzruszenia. Spoczywają tam 9-cio letnie dzieci, kilkunastoletnia młodzież oraz dorośli. Wielu z nich to harcerze „szarych szeregów”.

Entuzjazm i upór powstańców w walce z niemieckim okupantem, desperacja w krytycznych momentach, małe zwycięstwa nad potężnym wrogiem, dawały nadzieję na wolność. Cieszył każdy utrzymany kawałek ulicy, dzielnicy, każde zatrzymanie wroga zbudowaną barykadą, mimo okrucieństwa Niemców, mimo pożarów, bombardowań, ruin zburzonych domów… Coraz trudniej było przemieszczać się powstańcom przez gruzy tarasujące ulice i nieustanne ostrzały wroga. Skoro nie można było przejść ulicami przemieszczano się kanałami. Z moralnego punktu widzenia, warszawiacy uważali, że bezpiecznymi miejscami są szpitale oznaczone symbolem Czerwonego Krzyża. Niestety, Niemcy w barbarzyński sposób bombardowali te miejsca, zabijając rannych, chorych, bezbronnych…

Duchowni widząc ogromną dysproporcję między siłami profesjonalnych wojsk niemieckich, a słabo uzbrojonymi powstańcami, widząc okrucieństwo okupanta na ludności cywilnej w czasie rzezi na Woli, gdzie 60 tys. Ludzi zginęło w męczarniach, otworzyli klasztorne  i kościelne bramy. Księża, zakonnice i zakonnicy udzielali pomocy rannym, głodnym, chorym i sierotom, powstańcom i osobom cywilnym… Na 200 funkcjonujących w czasie powstania szpitali, kilkadziesiąt prowadzonych było przez zakonnice i zakonników. Kiedy Niemcy dowiadują się o tej działalności, w bestialski sposób bombardują je.

Z upływem kolejnych dni sytuacja powstańców stawała się coraz trudniejsza. Brak wody, jedzenia, środków opatrunkowych, lekarstw, powoduje ich osłabienie. A przecież, gdyby stojąca po drugiej stronie Wisły Armia Radziecka, udzieliła pomocy walczącej Warszawie, los ludności cywilnej i powstańców mógłby być inny. Warszawa nie byłaby wielkim rumowiskiem i cmentarzem.

Czy Powstanie Warszawskie było potrzebne, czy miało sens? Wielu zadawało sobie to pytanie. Odpowiedź jest jedna- Powstanie Warszawskie pokazało, że Polska żyje i bohatersko walczy z niemieckim najeźdźcą o wolność i suwerenność, że Polacy to dumny Naród nie poddający się bez walki.

Dzień 1 sierpnia – 75 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego wzbudza- u współcześnie żyjących- refleksję – łatwo można stracić wolność, a jakże trudno ją odzyskać. Zadumajmy się nad naszą historią, nad cierpieniami naszego Polskiego Narodu i uczmy się szanować wolność, bo nie jest ona dana na zawsze- należy o nią dbać, doceniać ją, a dobro Ojczyzny stawiać ponad własne pożytki.

Niech fragment wiersza Heleny Bocheńskiej „Modlitwa za Polskę”   będzie nieustającą prośbą o silną, mądrą i zjednoczoną Polskę.

„…Daj nam wytrwałość, wspomóż nasze siły,

Niech jedność, zgoda stale wśród nas gości,

Daj, by się nasze pragnienia spełniły,

Ty sam rządź nami- Boże z wysokości!

Niech nasza Polska wśród narodów stanie

Dzielna i mądra, jednością złączona,

O to Cię prosim z głębi duszy Panie

Ojcowskie ku nam wyciągnij ramiona!”

źródło: SRK Gąbin - Anna Lendzion/korekta - Jakub Ziółkowski

Komentarze: (1)

TJ 1952 2 sierpnia 2019 o 06:33

5-go sierpnia 1944r. w walkach na Żoliborzu poległ 18-to letni żołnierz AK Eustachiusz Jankowski – Estek.
Cześć Jego Pamięci.
Cześć i Chwała Bohaterom.

Odpowiedz

Reklama



 

Polecamy

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close