Zbiórka na leczenie Antosia nadal trwa. Dorzuć się i pomóć uratować chłopca.

Trwa zbiórka na operację Antosia Mierzejewskiego z Gąbina. Chłopiec urodził się bez kości strzałkowej w prawej nóżce. Kończyna jest krótsza od lewej i zdeformowana. Prawa rączka również ma defekty. Dłoń ma wykształcone tylko trzy paluszki. Jeśli chłopiec nie przejdzie specjalistycznej operacji do ukończenia drugiego roku życia czeka Go wózek. Uratowanie malucha jest możliwe przez lekarzy w USA. Do tej pory zebrano ponad 64 tysiące złotych. Koszt leczenia? Milion złotych...

- Jeśli Antoś nie przejdzie operacji jak najszybciej wada będzie się pogłębiać. Błagam pomóż mi zdążyć – apeluje mama chłopca.

Przeczytajmy wzruszający tekst mamy Antosia. Po jego przeczytaniu wpłaćmy po kilka złotych i uratujmy chłopca! Wiem, że czytelnicy portalu terazGabin.pl mają dobre serca i niejednokrotnie okazali pomoc w trudnych sprawach. Niech tak będzie i tym razem. 

Kiedy na świat ma przyjść pierwsze dziecko, wszystko zaczyna kręcić się wokół jednego – wokół przygotowań do wspólnego życia. W domu ten temat właściwie nie znika. Pojawiają się plany, pierwsze wyobrażenia. W moich wyobrażeniach Antoś był zdrowy. Nie przeszło mi nawet przez myśl, że może okazać się inaczej. Badania tylko to potwierdzały, że powinnam być spokojna,  a lekarz na każdej wizycie powtarzał, że urodzę zdrowego, silnego chłopca. Z badań wracałam jak na skrzydłach, ze zdjęciem USG, na których widziałam już buźkę. Wchodziłam do pokoiku urządzonego dla Antosia i nie mogłam się doczekać chwili, w której wreszcie zobaczę go w łóżeczku.

Bardzo się cieszyliśmy z narodzin naszego synka. Wszystko kręciło się wokół upragnionego powiększenia rodziny. Przygotowaliśmy pokoik, cieszyliśmy się z każdego badania USG, które potwierdzało że z maleństwem wszystko w porządku. Nic nie zapowiadało powstania tak poważnych wad rozwojowych. Odliczałam dni do wyznaczonego terminu porodu. Antoś urodził się zgodnie z planem. 17 lipca zostałam mamą! Zanim lekarz zdążył cokolwiek powiedzieć, zobaczyłam prawą nóżkę Antosia. Była zdeformowana, krótsza od lewej. To samo samo było z prawą rączką. W głowie zadawałam sobie pytania: jak to możliwe, że badania w czasie ciąży nic nie pokazały? dlaczego nikt tego nie zauważył? Nawet nie brałam pod uwagę tego, że Antoś może nie chodzić. Od razu obiecałam sobie, że zrobię wszystko, by był sprawny, by ta wada nie zniszczyła mu życia. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że będzie to aż tak trudne...

Antoś niedawno skończył 1,5 roku. Próbuje naśladować inne dzieci – te zdrowe, które już dawno zaczęły chodzić. Kiedy próbuje wstać tak jak one, upada i patrzy na mnie, nie rozumiejąc dlaczego tak się stało. Kiedy chwyta zabawkę w obie rączki, zabawka często wypada, bo prawa rączka nie jest w stanie jej utrzymać. Jeszcze teraz Antoś jest mały i całkowicie nieświadomy tego, co czeka go, jeśli nie dojdzie do operacji. Boję się, że niedługo zrozumie, a ja wtedy stanę przed najtrudniejszym pytaniem w swoim życiu.

Antoś ma tylko jedną szansę, aby być sprawnym, bo tylko operacja może postawić go na nóżki i pozwolić być szczęśliwym. Lekarze w Polsce zaoferowali wieloetapowy, znacznie dłuższy proces naprawiania wady. Przeraża wizja długotrwałego narażania Antosia na ból. Rodzice muszą zrobić wszystko, by dziecko cierpiało jak najmniej. Ratunek znalazł się za granicą. W maju Antoś był na konsultacji u dr. Paley’a, który takie wady jak u Antosia leczy jednoetapowo i z dużo większym powodzeniem, niż w Polsce. Dzieci po  przeprowadzonych przez niego operacjach  wracają do kraju o własnych siłach. Tak samo może być z Antosiem – pod warunkiem, że uda się zebrać pieniądze na operację.

- Kosztorys, który otrzymaliśmy powalił na kolana. Zdrowie Antosia kosztuje niemal milion złotych… Choćbyśmy razem z mężem stawali na głowie, nigdy nie zdobędziemy takich pieniędzy. Jako rodzice nie możemy jednak przestać wierzyć w cud. Dzisiaj nie ma dla nas nic ważniejszego,  niż zdrowie Antka. Prosimy, pomóżcie nam w tej walce... – mówią wzruszeni rodzice.

Jak wesprzeć zbiórkę?

Kliknij w link https://www.siepomaga.pl/antos-mierzejewski i wpłać dowolną kwotę za pośrednictwem strony siepomaga.pl klikając przycisk "WESPRZYJ". 

Można też wysłać sms o treści S7303 na numer 72365. Koszt smsa to 2,46 brutto. Zbiórka trwa do 20 marca.

Komentarze: Bądź pierwsza/y

Reklama

rekp

 

Polecamy

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close