Rondo na Golonce będzie miało swoją nazwę!

mapsrondoPodczas sesji Rady Miasta i Gminy Gąbin, która odbyła się 30 grudnia Radni przegłosowali uchwałę nadającą rondu prowadzącemu do Koszelówki nazwę „Żołnierzy Niezłomnych”. Nazwa nie jest przypadkowa. W okolicy ronda zginął Henryk Jóźwiak, jeden z żołnierzy wyklętych walczący między innymi na terenie ziemi gąbińskiej. Podjęta uchwała jest kontynuacją działań stowarzyszeń  Pro Patria z Dobrzykowa i Tradytor, które starają się upamiętnić to miejsce.

W głosowaniu wzięło udział 13 Radnych z czego 11 głosowało za wprowadzeniem uchwały w życie. Termin uroczystości nadania imienia nie jest jeszcze ogłoszony.

W roku 1945, będącym ostatnim aktem największego konfliktu jaki widział świat – II wojny światowej, klęska Niemiec była przesądzona. Na tereny okupowanej przez nie Polski wkroczyła Armia Czerwona. Niektórzy mówili, że niesie wyzwolenie, prawda była jednak inna. Polska w myśl ustaleń jałtańskich, znalazła się w sowieckiej strefie wpływów. Armia Czerwona zajmując kolejne obszary przekazywała je we władanie lojalnym Moskwie komunistom. Budowali oni zręby swojej administracji między Bugiem a Odrą – nowymi granicami Polski, nie myśląc nawet o dzieleniu się władzą z legalnym rządem RP w Londynie. Wielu nie akceptowało takiego stanu rzeczy i uważało, że okupacja niemiecka, została zamieniona na okupację sowiecką. Czekali więc kolejnej wojny i organizowali struktury podziemia tym razem antykomunistycznego.

Gąbin i okolice został „wyzwolony” 18 stycznia 1945 r. Na zajętym obszarze od razu rozpoczęto budowę lokalnych struktur komunistycznej władzy. Wielu nie pogodziło się z tym stanem rzeczy i odkopało pochowaną po lasach broń, szykując się do kolejnej walki. Na terenie Gąbina i okolic, w pierwszych latach po II wojnie światowej aktywnie operowało podziemie niepodległościowe. Działający w strukturach Obwodu Ruchu Oporu Armii Krajowej „Rybitwa” żołnierze, przeprowadzali liczne akcje dywersyjne i militarne wymierzone przeciw komunistycznej administracji. Ważnymi postaciami ROAK „Rybitwa” byli Władysław Dubielak ps. Myśliwy oraz Henryk Jóźwiak ps. Groźny. 1 grudnia minęło 70 lat od jego śmierci. Warto więc przybliżyć sylwetkę tej osoby.

Henryk Jóźwiak „Groźny” podczas wojny był żołnierzem AK na Lubelszczyźnie. Pochodził prawdopodobnie z Tomaszowa Lubelskiego. Po wojnie jako podporucznik Ruchu Oporu Armii

Krajowej, dostał rozkaz pozostania w konspiracji. Miał za zadanie przedostać się do centralnych rejonów kraju, infiltracji działających tam struktur MO oraz budowy antykomunistycznego podziemia. Został członkiem sztabu wojewódzkiego ROAK i miał za zadanie prowadzić działania antykomunistyczne na obszarze Gąbina i okolic. Współpracował z Władysławem Dubielakiem, żołnierzem antykomunistycznej partyzantki działającym na obszarze Gąbina i okolic, dowódcy placówki AK w Dobrzykowie. Oddział Dubielaka, reaktywowany po wojnie na polecenie Jóźwiaka liczył około 30-40 osób. W ramach walki z umacniającymi swoją pozycję strukturami komunistycznymi , przeprowadził 27 akcji. Rozbrojono 6 posterunków MO i UB, (Gąbin, Dobrzyków, Łąck, Pacyna, Radziwie) likwidowano konfidentów a także prowadzono działania wymierzone w placówki użyteczności publicznej takie jak urzędy gminy, urzędy pocztowe czy spółdzielnie. Podczas jednej z akcji – we Lwówku 15 listopada 1946 roku, jednostka została zdekonspirowana. Liczne aresztowania spowodowały rozbicie oddziału. Dubielak zbiegł (przenosząc się do Szczecina i organizując przerzut członków swojego oddziału za granicę) zaś pozostali na wolności żołnierze , pod dowództwem Henryka Jóźwiaka postanowili przeprowadzić akcję odbicia swoich towarzyszy. Przetrzymywani w więzieniu UB w Gostyninie, mieli zostać uwolnieni po pozorowanym ataku na posterunek MO w Gąbinie, odciągającym uwagę sił bezpieczeństwa. Oddział zebrał się w lasach koło ówczesnej miejscowości Golonka 1 XII 1946. Tam podczas zatrzymania pojazdu sił UB doszło do strzelaniny. Jóźwiak, rozbrajający zatrzymanych, został postrzelony w głowę i zginął na miejscu. Tak wydarzenie to opisuje jeden ze świadków całej akcji, Wiktor Sumiński ps. Kropidło.

- Koło wsi Zofiówka w lesie, zatrzymywaliśmy samochody, żeby zdobyć pojazd, by dostać się do Gostynina. Było nas 15 osób. Ciężarówkę ze zbożem przepuściliśmy bo nie była dla nas odpowiednia. Nadjechał drugi osobowy. Jeden z naszych go zatrzymał, a gdy otworzył drzwi, ktoś strzelił. Dostał w czoło, bo później widziałem ślad po kuli. To jechał szef UB z obstawą. Wywiązała się strzelanina. Jeden z nich zginął, szef UB uciekł a dwóch poddało się. Rozbroiliśmy ich i puściliśmy. Zabitego kolegę pochowaliśmy w lesie.

Ciało Jóźwiaka, zabrane przez towarzyszy i prowizorycznie zakopane nieopodal miejsca strzelaniny zostało jednak odnalezione przez funkcjonariuszy UB . Przewiezione do Gostynina, zidentyfikowane i wrzucone do dołu kloacznego na terenie placówki urzędu bezpieczeństwa (obecnie Komenda Powiatowa Policji w Gostyninie - ul. 3go Maja 17), spoczywa tam prawdopodobnie do dziś. Po całej akcji nastąpiły masowe aresztowania, prowadzone przez Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW). Ich następstwem było znaczne osłabienie lokalnego podziemia niepodległościowego a także wyroki śmierci i dożywocia dla schwytanych żołnierzy.

Przez lata miejsce strzelaniny jak i samo zajście owiane było zmową milczenia. Dla jednych było to wydarzenie o którym dla swojego dobra lepiej zapomnieć dla innych, wstydliwa karta, pokazująca jak „wielkie poparcie” miała władza ludowa tuż po wojnie. Po roku 1989 a zwłaszcza w ostatnich latach tematyka żołnierzy wyklętych, tych którzy nie złożyli broni, powraca zwłaszcza dzięki działalności młodych, na nowo odkrywających swoją historię i tożsamość. Dzięki inicjatywie takich stowarzyszeń jak PRO PATRIA i TRADYTOR historia ta znów wróciła na usta lokalnej społeczności. Dzięki staraniom członków stowarzyszenia udało się odpowiednio oznaczyć miejsce strzelaniny, umieścić małą tablicę informacyjną i brzozowy krzyż. Również w Internecie coraz więcej jest wiadomości dotyczących działalności antykomunistycznego podziemia na terenie Miasta i Gminy Gąbin. Na popularnym portalu Youtube można obejrzeć film dokumentalny odtwarzający wspomniane wydarzenia. Wszystkie te działania są nie tylko ważne z punktu widzenia zachowania naszej tożsamości ale także pokazania jak historia, wszystkie te bitwy, triumfy i porażki z pozoru dalekie, są blisko nas samych i wpływają bezpośrednio na nasze życie.

14915683_1668555963435219_6832561656349717264_n mapsrondo tekst źródłowy: Wojciech Olszewski grafika: Gąbin-historia bardziej i mniej znana - facebook.com, google.maps.pl

Komentarze: Bądź pierwsza/y

Reklama



 

Polecamy

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close